Masz domeny? Nie wiesz co z nimi zrobić?
Zacznij zarabiać - Namedrive Domain Parking

Oferta domen z ruchem, sprzedaż trafficu

Domeny Brak Komentarzy »

Wiele parkingów nie zezwala na konfigurowanie domen-literówek popularnych firm, np. Google. Inne literówki mogą być ciekawym kąskiem ze względu na tematykę. Domeniarze różnie radzą sobie z monetyzają własnych inwestycji – ponieważ parking często nie przynosi korzyści, zwracają się do różnych podmiotów z propozycją odsprzedaży ruchu. Poniżej przykład cen oraz ilości użytkowników, jakie może przynieść taka transakcja.

Przykładowa cena to 20 000 unikalnych użytkowników za 1000  zł – 20 gr za usera, czyli w okolicach opłat za Adwords. Jest to maksymalna stawka, jaką warto zapłacić, ruch z domen może być jednak słabej jakości- do tego potrzeba testów.

Należy zadbać o umowę, statystyki oraz ewentualną możliwość rozwiązania współpracy – piszę tu głównie dla klientów domeniarzy lub zainteresowanych takim dodatkowym ruchem. Ofert można szukać na di.pl lub Allegro (rzadziej).

Przykładowy miesięczny ruch na domenach:

literówka Google, 1 litera więcej – ok 40 000 unikalnych userów miesięcznie.
literówka Naszej Klasy (brak myślnika i 1 litera więcej) – ok 30 000
literówka wp.pl – około 20 000
literówki Onet (1 litera więcej) – 4 000
literówki popularnych sklepów internetowych z elektroniką – 1500
literówka popularnego hostingu yoyo.pl – 1500
literówka wrzuta.pl (1 litera więcej) – 1200

Można też wyróżnić szczegółowo ceny za użytkownika:

Dla literówek Google: 5 gr
Dla literówek portali: 10 gr
Dla literówek Naszej Klasy: 7 gr
Dla literówki sklepu online: 15 gr
itd – im bardziej tematyczny serwis, tym ruch jest więcej wart.

Jest to ciekawa alternatywa dla źródeł pozyskania ruchu, ale zalecamy stosować ją z ostrożnością gdyż użytkownik przechodzi na stronę po przekierowaniu, wykonał literówkę i nagle znalazł się na innej stornie, co może powodować jego natychmiastowe opuszczenie serwisu. Dlatego ważne jest powiązanie tematyczne.

Sprzedaż dobrych domen, fakty i statystyki

Domeny, Internet w Polsce Brak Komentarzy »

W dniach 3-5 października 2008 roku w Krakowie odbyło się spotkanie Meet Domainers, na które przybyło wiele osób zainteresowanych tym rynkiem w Polsce. Przedstawiono liczne prezentacje (m.in. Rafał Agnieszczak z fotka.pl, przedstwiciele Active24.pl, Dropped.pl, Sedo) . Oto kilka faktów, którymi podczas spotkania podzielili się domeniarze.

Obecnie przechwytywanie domen to rynek tylko dla nielicznych, dominuje serwis dropped.pl, który dzięki umowie partnerskiej z NASK posiada bezpośredni dostęp do serwerów – łapanie domen odbywa się w odstępach milisekundowych. Pojedynczy gracze nie mają zatem szans na przechwycenie atrakcyjnej domeny. Kiedyś odbywało się to co minutę, następnie za pomocą API udostępnionego przez rejestratora – łapano w ostępach sekundowych.

Rynek domen według Daniela Dryzka z Active24.pl nie jest napędzany przez inwestorów (udział na poziomie niższym niż 10 procent) ale małe przedsiębiorstwa i osoby indywidualne.  Domeny nazwane są nieruchomościami XXI wieku, można je wynająć i pobierać czynsz z przychodu (reklamy bądź przekierowania),  można stworzyć serwis, można je nabyć lub zbyć na wtórnym rynku, są też trudne do ukradzenia i dość unikatowe. Przeciętnie każdy człowiek ma 1 domenę – mowa o osobach działających w sieci.

Na spotkaniu zdementowano mit „domen z ogonkami”. Jak pokazuje praktyka, jeśli założymy, że ruch na stronie z nazwą bez polskich znaków to 100%, wtedy odwiedzalność domeny zapisanej zgodnie z regułami polskiej ortografii waha się od 1 do 10 procent (bardzo rzadko) – z reguły jest to kilka procent. Musi minąć wiele lat, by Polacy przyzwyczaili się do polskich znaków w domenach a obecne „podkradanie” domen nie przynosi wielu zysków.

Pan Robert Tofil (jeden z czołowych domainerów w Polsce) twierdził iż nasycenie rynku jeszcze nie nastąpiło – wciąż jest czas na kupowanie. Z kolei usługa parkowania zaczyna tracić rację bytu na rzecz budowania stron www. Na parkingu zarabiają tylko domeny z naprawdę dużym ruchem natomiast na serwisie prowadzonym niewielkim kosztem można zawsze zarobić. Łatwiej też wtedy sprzedać domenę z serwisem – działa to na korzyść pozycjonowania, efektu skali – osoby kupujące domeny chcą przecież rozwijać pod nimi serwis. Tworzy się kompletny produkt mając jednocześnie zaplecze do pozycjonowania. Inne osoby z branży broniły jednak parkingu domen – każdy miał swoje doświadczenia.

Z kolei goście reprezentujący firmę (parking) Sedo przedstawili statystyki iż w Polsce aż 10% wydatków reklamowych firmy wydają na marketing w internecie. Lepiej, niż wiele krajów z Europy Zachodniej. W Polsce jest silna dynamika wzrostu wydatków, prognozy dla Europy Środkowo-Wschodniej są bardzo optymistyczne: wzrost niemal 200% w latach 2006–2009.

Domeny .com i .pl wzrosły  o 38 i 30% w latach 2007/2006 podczas gdy rynki nazw .de, .eu. .es i .it odnotowały wyraźne spadki – Polska jest wciąż na fali a zagraniczni inwestorzy domen odwiedzają nas coraz częściej, co pokazała aukcja – Frederic Schiwek z DomainInvest (oprócz adwokaci.pl za 70.000 zł zakupił on również aparaty.pl za 42 tysiące złotych).  Inwestor był bardzo zadowolony z aukcji, był przygotowany na znacznie wyższe kwoty. Uważa on, iż takich domen jak lawyers.com (adwokaci.pl to krajowy odpowiednik) nie będzie za kilka lat na naszej planecie i za 2-3 lata domena zyska 2/3 krotnie na wartości – również ze względu na dojrzewanie rynku w Polsce. Oczywiście Frederic planuje uruchomić serwis, żadne parkowanie.

Ogólne wnioski: Polska jest dużym krajem (rynek z potencjałem) z rosnącymi nadziejami i zarobkami i w domeny warto inwestować, warto się nimi interesować, ale aby naprawdę zyskać, trzeba poświęcać im dużo czasu i przygotować się na inwestycje. Lepiej mieć 1 dobrą domenę niż cały „las nindży”.

Statystyk mało, ale zapraszamy na ostatni raport NASK – rejestracja domen wciąż rośnie w tempie wykładniczym.

Jak dobrać słowa kluczowe do domeny?

Domeny Brak Komentarzy »

Krótki poradnik w postaci filmu video – metoda jest dosyć popularna więc prezentuję głównie z myślą o osobach początkujących. Głównym przesłaniem jest pomysłowość – w sieci istnieją setki usług, wiążąc różne odnogi tej samej branży można otrzymać ciekawe rezultaty. Jednym z przykładów jest właśnie wykorzystanie sugestii słów kluczowych dzięki Google Adwords. Inne możliwości – np. statystyki Alexa, Onet boksy czy popularne wyszukiwania na szukaj.wp.pl. Autorem filmu jest http://www.45n5.com. Oczywiście metodę można zastosować z wyborem polskich słów. Testując (tasting) bądź rejestrując i parkując odpowiednią domenę .com lub .pl można nieco zarobić przy odrobienie szczęścia. Niestety rynek PL oraz US/EN jest bardzo nasycony i największe szanse mają osoby działające na innych rynkach – na przykład nowo powstałej domenie .me, ale ceny rejestracji są dosyć wysokie. Jak wspominałem – liczy się pomysłowość, może kogoś ten film natchnie.

Awaria domen w az.pl – przedłużenia

Domeny Brak Komentarzy »

Błąd programistycny czy celowe działanie?

19/20 marca duża większość osób mająca domeny w az.pl otrzymała emaila z informacją, że minęła ważność ich domen. I trzeba domenę przedłużyć. Nawet jeśli zarejestrowaliśmy ją miesiąc temu. Domenę przedłuża się po roku (co rok).

Według oficjalnego komentarza był to błąd w systemie.  Sprostowania został wysłane dość szybko.

„Dzień Dobry!

W dniu dzisiejszym nastąpił błąd w notyfikacjach wygasłych domen. Błąd polegał na wygenerowaniu błędnej daty wygasłej domeny. W związku z powyższym niektórzy z naszych Klientów otrzymali w nocy błędny email za który uprzejmie przepraszamy. Z samego rana zostało wysłane sprostowanie do tych samych Abonentów-obecnie trwa jego wysylanie.
Najważniejsze to szybko wykryć błąd i go naprawić.

pozdrawiam serdecznie

Anna Pulkiewicz
wicedyrektor Az.pl”

Czy w jednym z czołowych rejestratorów polskich domen mogło dojść do tak poważnej awarii? Błędy się zdarzają, nie jest to np. awaria porównywalna z systemem kart kredytowych Visa, ale zmienia o 180 stopni moją opinię o tym rejestratorze. Choć mimo wszystko, jest on w czołówce i posiada cenowo lepszą ofertę niż home.pl czy nazwa.pl

Na pewno znaczna część internautów widząc, że ich domena wygasa – zapłaciła za przedłużenie domeny, pieniędzy nie stracą ale dzięki temu az.pl otrzymało dodatkowe środki na działalność, mogą np. wpłacić owe szybsze przedłużenia na lokatę.Nie twierdzę, że działanie to było celowe, słyszałem opinie na forum, że az.pl miało gorsze wyniki finansowe, w tym biznesie wiele rzeczy się może zdarzyć.

Proszę sobie wyobrazić osoby mające w AZ 20-50 domen (np. firmy), dodatkowo które wygasają w ciągu 3 miesiący lub w różnych okresach – naprawdę jest się łatwo pogubić i dla spokoju zwyczajnie zapłacić.

Błąd celowy czy nie – zostały wysłane setki niepotrzebnych maili, system supportowy az.pl musi odpowiadać na zażalenia osób, które nie zrozumiały o co chodzi. Niektórzy będą chcieli zwrotu pieniędzy (bo np. nie chcą przedłużać domeny a wygasa ona za 4 miesiące) a tysiące osób straciły czas i nerwy na sprawdzanie, o co chodzi. Ogromny minus dla rejestratora domen.

A domeniarze wyśmiali az.pl i wykupili opcje na domeny z az.pl w dropped.pl lub active24.pl

Obniżka cen za opcję na domenę

Domeny, Internet w Polsce (1) Komentarz »

Co to jest opcja na domenę?

Jest to to usługa polegająca na złożeniu rezerwacji na domenę, która obecnie jest zarejestrowana. W momencie, gdy zwolni się z powodu nieopłacenia przedłużenia (zapominalstwo, wypadek itp), rezygnacji, z domeny itp to wtedy adres domeny automatycznie jest rezerwowany osobę, która wykupiła opcję. Opcja na domenę dotyczy domen polskich (nie ma rezerwacji domen .com), oprócz domen regionalnych zastrzeżonych (będących nazwami województwa, powiatu lub gminy). Tylko 1 osoba może mieć opcję na domenę (można to sprawdzić w WHOIS) – jeśli ktoś nas ubiegł to nie ma innej możliwości przechwycenia domeny w tym czasie. Usługę wykupuje się na okres 3 lat. Oczywiście to ruletka – przez 3 lata spokojnie właściciel może przedłużać domenę i wówczas opłata za opcję przepada a jeśli opcja się uda, domenę trzeba będzie opłacić. Do tej pory kosztowało to około 200 zł.

Od 1 lutego 2008 NASK obniżył cenę dla partnerów za opcję do 30 zł. Oznacza to, że kosztuje ona np. w Active24 35 PLN netto.

Rozpętało to burzę w branży, dla szarego Kowalskiego, który nie wie że opcja w ogóle istnieje i o co w niej chodzi, niewiele zmienia, ale dla osób przeznaczających tysiące PLN na domeny – zmienia diametralnie. NASK chciał ukrócić praktyki przechwytywania domen, setki osób obciążały serwery rejestratorów odpytując je i próbując rezerwować domeny, np. serwis Dropped.pl za abonament oferował listy wygasających domen lub usługę przechwytywania, nie było to bardzo skuteczne ale popularne wśród domeniarzy, NASK postanowił odebrać marchewkę konkurencji. Teraz każda wartościowa domena będzie miała opcję, nie będzie opłacało się jej przedłużać. Mało tego – można założyć opcję na własną domenę i np. kupując teraz za 90 gr w promocji (nazwa.pl) po roku nie przedłużać, wykorzystać opcję i wtedy zamiast przedłużyć domenę za 80-100 zł, płacić ponownie cenę pierwszej rejestracji – powiedzmy około 10 zł u innych rejestratorów. Zmienia się więc sposób na łapanie domen, programy czy serwisy oferujące przechwycenie powoli odchodzą w niebyt i za to chwała NASKowi. Warto sprawdzić, czy ktoś nie ma opcji na naszą domenę i nie zapominać przedłużać (choć to się nie zmieniło, albo założyć opcję samemu)

Dlaczego NASK tak postąpił?

Według mnie sprawa prosta – domeniarze lub osoby które się o tym dowiedzą zaczną masowo wykupywać opcję – to jest 35 zł netto za 3 lata „próby” przejęcia domeny – stawiam że około 75% trzyliterówek będzie miało niedługo założoną opcję. NASK zarobi krocie na opcjach a wkrótce (albo w 2009) obniży cenę za przedłużenie tak, że opcje przestaną być opłacalne. Diabelska praktyka, na zachodzie ceny przedłużeń są o wiele niższe.

Z jednej strony dobre posunięcie, z drugiej – poinformowano o akcji z zaledwie 4-dniowym wyprzedzeniem. Czy zostało to przemyślane, skonsultowane z rejestratorami? Czy dano szansę internautom na zapoznanie się ze zmianami? Domeniarze o północy zakładali tysiące opcji a Kowalski dowie się za 3 miesiące i już nie będzie wartościowych domen żeby mógł sobie założyć opcję, zresztą po co. Kto zarządza takimi zmianami w NASKU? Pracownicy kierujący jedną z ważniejszych organizacji w polskim internecie wpadli przy kawie na pomysł jak zarobić? Zarobią oni i osoby z branży domeniarskiej a nie zwykli internauci, którzy dalej płacą za przedłużenie 100 zł… Bo zwykłe serwisy i tak trzeba przedłużać, żeby nie było przerw dla użytkowników. Zresztą tak jest naturalnie.

Uwaga na umowy firm rejestrujących

Domeny (1) Komentarz »

Wydaje się, że rejestracja domeny internetowej to jeden z prostszych zakupów. Płacimy się za rok użytkowania adresu, opłata nie jest zbyt wygórowana. Najczęściej można skorzystać z promocji umożliwiające zakup swojej nazwy nawet za kilka złotych. Jest to jednak iluzja, gdyż podobnie jak w wypadku umów podpisywanych z dostawcami Internetu, operatorami sieci komórkowych czy innymi firmami świadczącymi na co dzień usługi o podobnym charakterze, możemy się natknąć się na rozwiązania mniej lub bardziej korzystne dla klientów. Na co należy uważać? W skrócie – należy czytać regulamin.

Trzeba przyjrzeć się wszystkim kosztom ponoszonym podczas rejestracji oraz znaleźć informację na temat promocji – czego ona dotyczy. Może się okazać, że niska cena faktycznie obejmuje adresy z rozszerzeniem .pl, ale zawężone tylko do puli zawierających znaki diakrytyczne (polskie, czyli domeny typu IDN). Trzeba pamiętać, że partnerzy NASK mają określoną kwotę, którą opłacają tej organizacji za domeny, która w skrócie wynosi około 4 zł za 1 rejestrację i 60 zł za przedłużenie (.pl) – ceny odpowiednio niższe (w zależności od marży rejestratora i tego, ile wytargował od NASK)

Początkujący oraz osoby nieobeznane z domenami nie wiedzą, że obecnie cena przedłużenia jest 9-10 razy wyższa od ceny pierwszej rejestracji. Nikt pewnie nie spodziewa się, że jedne z najniższych cen przedłużenia ma Onet, któremu nie zaeży na zarabianiu na domenach tylko jest to kolejna usługa mająca zwiększać ilość użytkowników.

Gdy zamierzamy prznosić domenę do innej firmy, możemy również spotkać się z próbą „przykucia” klienta za pomocą zapisu nakładającego obowiązek przedłużenia u obecnego operatora ważności domeny o kolejny rok, dwa lub nawet dłużej. Inaczej  nie otrzymamy kodów auth-info. Dopiero po uiszczeniu odpowiedniej kwoty mamy możliwość przenosin do konkurencji. Warto więc „zlustrować” regulamin również pod kątem tego typu „usidlających” rozwiązań. Trudność z kodem auth-info jest jednym w poważniejszych problemów w polskim świecie domen, na zachodzie takie praktyki są już rzadkością.

Ostatnio na łamach forum di.pl firma az.pl oświadczyła, że usuwa zapis mówiący o tym, że pewna promocja dotyczyła tylko 25 pierwszych domen (w skrócie) co było problemem dla wielu domeniarzy. Sytuacja się poprawia i coraz częściej regulaminy i zasady są jasne, trzeba pamiętać że regulaminy ulegają zmianom a w przypadku mniej znanych registratorów warto po prostu archiwizować regulamin.

Zabezpieczenia antypoślizgowe, Polecamy także: Facebook Wrocław, teledyski.wrock.pl oraz blog technologii mobilnych.
Polski Wordpress
Aktualności RSS Komentarze RSS Zaloguj się