Czy uda się złapać domenę? A nową okazję?

Domeny Brak Komentarzy »

Odpowiedź jest krótka – nie.

Obecny rynek domen, które nie są przedłużane jest zdominowany przez przynajmniej 2 podmioty dysponujące profesjonalnym (czyli przemyślanym i drogim) oprogramowaniem (systemem) do łapania domen.

Odpowiedź jest też prosta – tak, jeśli wykupisz opcję (i opcja na domenę jest wolna)

Dla niewielu odpowiedź brzmi – prawdopodobnie tak – oni korzystają z usług np. Dropped.pl, gdzie niektórzy są w stanie wykupić złapaną przez system domenę.

Po kryzysie, który nie omija branży domeniarskiej (ceny i ilość transakcji na rynku), mniej ludzi decyduje się przedłużyć domenę – oszczędności. Także domeniarze wietrzą swoje portfolia. Wakacje = urlop = kolejna grupa roztargnionych lub nieobecnych zapomina o swoich pasywach…

Co do nowych okazji, tutaj też zwykły Kowalski nie ma szans. Podam przykład rozwiązania, które pewnie niektórzy stosują aby zarejestrować nowe domeny związane z markami, wydarzeniami, nazwami itd.

Agregator RSS (nie będzie o SEO) z najlepszych źródeł (PL+zagranica, szybkość publikacji). Następnie natychmiastowa próba rejestracji każdego słowa z tytułu nowego RSS. Popularne słowa + przyimki jako 2/3 literówki – zajęte. Ale jak pojawi się tam nazwa systemu operacyjnego Windows, usługi Google, nowego auta Fiat, nazwisko polityka, nieoczekiwane wydarzenie – ułamki sekund decydują, że odpowiednia domena .pl jest zarezerwowana.

Oczywiście pomijam kwestie cybersquattingu – to tylko przykład, w jaki sposób działa się w branży domen. Jest to rynek dojrzewający, zdominowany przez świadomych graczy oraz osoby gotowe zainwestować. Ludzie z zagranicy interesują się polskim rynkiem coraz bardziej. To nie są czasy gdzie 1 pomysł lub przypadek pozwala zbić fortunę. Teraz liczy się – jak w każdym biznesie – w tym przypadku – konsekwencja, dobre oprogramowanie, cierpliwość i wyczucie lub po prostu pieniądze.

Ale domeny obecnie wcale się lepiej nie sprzedają – takie jest moje zdanie.

Stop dla domen w Argentynie

Domeny, Internet na świecie Brak Komentarzy »

W raju domeniarzy zapanował chaos. Każdy będzie mógł mieć tylko 200 domen. Informacja z pozoru wyglądająca na niebezpieczną, godzącą w wolność i swobodę obywateli – cenzura dla domen?

Branża, przynajmniej w Polsce, zareagowała spokojnie. W Argentynie domeny com.ar można dostać za darmo, kto pierwszy. Istny raj – statystyki argentyńskiego rynku były wskazywały na ogromne ilości domen (5-7 miejsce na świcie!), nazw zaczęło brakować. Decyzja NIC Argentina (odpowiednik NASK) pozwoli wietrzyć portfele domeniarzom, trzeba będzie wybrać 200 najlepszych, najciekawszych domen – rzadko kto potrzebuje ich przecież 200 (tzn. posiada 200 działających stron www).

Ponadto powołano się na Kodeks Cywilny: Prawo nie chroni nadużywania swoich praw. To dotyczy granic narzuconych przez obyczaj moralność i przyzwoitość.  Obecny stan to: 25% domen w Argentynie należy do 0,17% podmiotów zarejestrowanych przez NIC.

Głosy w Polsce z wątku na di.pl wskazują na przychylne przyjęcie pomysłu Argentyńczyków. Specyfika tej działalności sprawia, że portfolia rosną, szkoda porzucać domen a z czasem przychody ze sprzedaży nie są w stanie pokryć dziesiątek domen teoretycznie wartościowych. Takie wnioski mogą wskazywać, iż wcale nie ten, kto ma więcej, ma szansę lepiej zarobić.

W domenach, jak w większości obszarów biznesu, liczy się jakość za rozsądną cenę. Kosmiczne oferty cenowe domen lub dziesiątki słabych nazw to strategia skazana na porażkę.

Życzę owocnego wietrzenia portfeli domen.

Oferta domen z ruchem, sprzedaż trafficu

Domeny Brak Komentarzy »

Wiele parkingów nie zezwala na konfigurowanie domen-literówek popularnych firm, np. Google. Inne literówki mogą być ciekawym kąskiem ze względu na tematykę. Domeniarze różnie radzą sobie z monetyzają własnych inwestycji – ponieważ parking często nie przynosi korzyści, zwracają się do różnych podmiotów z propozycją odsprzedaży ruchu. Poniżej przykład cen oraz ilości użytkowników, jakie może przynieść taka transakcja.

Przykładowa cena to 20 000 unikalnych użytkowników za 1000  zł – 20 gr za usera, czyli w okolicach opłat za Adwords. Jest to maksymalna stawka, jaką warto zapłacić, ruch z domen może być jednak słabej jakości- do tego potrzeba testów.

Należy zadbać o umowę, statystyki oraz ewentualną możliwość rozwiązania współpracy – piszę tu głównie dla klientów domeniarzy lub zainteresowanych takim dodatkowym ruchem. Ofert można szukać na di.pl lub Allegro (rzadziej).

Przykładowy miesięczny ruch na domenach:

literówka Google, 1 litera więcej – ok 40 000 unikalnych userów miesięcznie.
literówka Naszej Klasy (brak myślnika i 1 litera więcej) – ok 30 000
literówka wp.pl – około 20 000
literówki Onet (1 litera więcej) – 4 000
literówki popularnych sklepów internetowych z elektroniką – 1500
literówka popularnego hostingu yoyo.pl – 1500
literówka wrzuta.pl (1 litera więcej) – 1200

Można też wyróżnić szczegółowo ceny za użytkownika:

Dla literówek Google: 5 gr
Dla literówek portali: 10 gr
Dla literówek Naszej Klasy: 7 gr
Dla literówki sklepu online: 15 gr
itd – im bardziej tematyczny serwis, tym ruch jest więcej wart.

Jest to ciekawa alternatywa dla źródeł pozyskania ruchu, ale zalecamy stosować ją z ostrożnością gdyż użytkownik przechodzi na stronę po przekierowaniu, wykonał literówkę i nagle znalazł się na innej stornie, co może powodować jego natychmiastowe opuszczenie serwisu. Dlatego ważne jest powiązanie tematyczne.

Uwaga na Biuro Kontroli Domen Internetowych

Domeny Brak Komentarzy »

Branża domeniarska (podobnie jak np. SEO) cierpi wizerunkowo przy okazji próby oszustw. Ze względu na niską świadomość społeczną i wiedzę z zakresu obsługi i wykorzystania domen jest tu duże pole do popisu dla złodziei.

Biura Kontroli Domen Internetowych – jeśli ktoś natknął się na tę nazwę, niech ma w uwadze przypadki opisywane przez serwis Gazeta.pl.

Osoby podające że należą do tej organizacji dzwonią do firm z informacją, że w BKDI dokonano zamówienia na rejestrację domen z nazwą firmy z różnymi końcówkami (m.in. .eu, .com). Osoba dzwoni podobno, aby ostrzec i zaproponować zastrzeżenie kilku domen za kilkaset złotych od sztuki. O wiele więcej niż cena samej domeny.

W rzeczywistości żadna z tych domen nie została wykupiona – można poszukać an forach gdzie ludzie opisują podobne sytuacje. Inne stosowane nazwy (nie musi to być ta sama organizacja): Centrum Rejestracji Domen “Lerkins Group”, Euweb, europa2006, czy Polska Centrala Ochrony Domen.

Trudno domagać się prawnych roszczeń, jeśli kupi się domeny po kilkaset złotych – niewiedza boli, dlatego ostrzegamy. Zamiast płacić oszustom, lepiej wybrać dowolnego rejestratora – np. active24.pl, az.pl, home.pl, domenytanio.pl, nazwa.pl (na domeny.pl radzimy uważać).

Gazeta sprawdziła również, że z Krajowego Rejestru Sądowego wynika, że prezesem Biura Kontroli Domen Internetowych jest mieszkający w Hiszpanii Fin. Także inny Fin to prezes Polskiej Centrali Ochrony Domen. Strony BKDI i PCOD są zbliżone pod wieloma względami a pod tymi samymi numerami w KRS były wcześniej zarejestrowane inne spółki.

Po wielokrotnych próbach kontaktu, dziennikarze zapytali, dlaczego dzwonią po firmach, zamiast po prostu realizować zlecenia spływające od klientów. Inni rejestratorzy tego nie robią a ich ceny są drakońskie (jest to manipulacja na granicy łamania prawa). Odpowiedzieli że chcą uniknąć sporów prawnych, dlatego sprawdzają. O spory powinni się jednak martwić abonenci kupujący domeny a nie firma rejestrująca.

Na każdym kroku trzeba uważać na złodziei, przykre że domeny mają taki potencjał a “Polak potrafi”. Źródło: Gazeta Wyborcza

Sprzedaż dobrych domen, fakty i statystyki

Domeny, Internet w Polsce Brak Komentarzy »

W dniach 3-5 października 2008 roku w Krakowie odbyło się spotkanie Meet Domainers, na które przybyło wiele osób zainteresowanych tym rynkiem w Polsce. Przedstawiono liczne prezentacje (m.in. Rafał Agnieszczak z fotka.pl, przedstwiciele Active24.pl, Dropped.pl, Sedo) . Oto kilka faktów, którymi podczas spotkania podzielili się domeniarze.

Obecnie przechwytywanie domen to rynek tylko dla nielicznych, dominuje serwis dropped.pl, który dzięki umowie partnerskiej z NASK posiada bezpośredni dostęp do serwerów – łapanie domen odbywa się w odstępach milisekundowych. Pojedynczy gracze nie mają zatem szans na przechwycenie atrakcyjnej domeny. Kiedyś odbywało się to co minutę, następnie za pomocą API udostępnionego przez rejestratora – łapano w ostępach sekundowych.

Rynek domen według Daniela Dryzka z Active24.pl nie jest napędzany przez inwestorów (udział na poziomie niższym niż 10 procent) ale małe przedsiębiorstwa i osoby indywidualne.  Domeny nazwane są nieruchomościami XXI wieku, można je wynająć i pobierać czynsz z przychodu (reklamy bądź przekierowania),  można stworzyć serwis, można je nabyć lub zbyć na wtórnym rynku, są też trudne do ukradzenia i dość unikatowe. Przeciętnie każdy człowiek ma 1 domenę – mowa o osobach działających w sieci.

Na spotkaniu zdementowano mit “domen z ogonkami”. Jak pokazuje praktyka, jeśli założymy, że ruch na stronie z nazwą bez polskich znaków to 100%, wtedy odwiedzalność domeny zapisanej zgodnie z regułami polskiej ortografii waha się od 1 do 10 procent (bardzo rzadko) – z reguły jest to kilka procent. Musi minąć wiele lat, by Polacy przyzwyczaili się do polskich znaków w domenach a obecne “podkradanie” domen nie przynosi wielu zysków.

Pan Robert Tofil (jeden z czołowych domainerów w Polsce) twierdził iż nasycenie rynku jeszcze nie nastąpiło – wciąż jest czas na kupowanie. Z kolei usługa parkowania zaczyna tracić rację bytu na rzecz budowania stron www. Na parkingu zarabiają tylko domeny z naprawdę dużym ruchem natomiast na serwisie prowadzonym niewielkim kosztem można zawsze zarobić. Łatwiej też wtedy sprzedać domenę z serwisem – działa to na korzyść pozycjonowania, efektu skali – osoby kupujące domeny chcą przecież rozwijać pod nimi serwis. Tworzy się kompletny produkt mając jednocześnie zaplecze do pozycjonowania. Inne osoby z branży broniły jednak parkingu domen – każdy miał swoje doświadczenia.

Z kolei goście reprezentujący firmę (parking) Sedo przedstawili statystyki iż w Polsce aż 10% wydatków reklamowych firmy wydają na marketing w internecie. Lepiej, niż wiele krajów z Europy Zachodniej. W Polsce jest silna dynamika wzrostu wydatków, prognozy dla Europy Środkowo-Wschodniej są bardzo optymistyczne: wzrost niemal 200% w latach 2006–2009.

Domeny .com i .pl wzrosły  o 38 i 30% w latach 2007/2006 podczas gdy rynki nazw .de, .eu. .es i .it odnotowały wyraźne spadki – Polska jest wciąż na fali a zagraniczni inwestorzy domen odwiedzają nas coraz częściej, co pokazała aukcja – Frederic Schiwek z DomainInvest (oprócz adwokaci.pl za 70.000 zł zakupił on również aparaty.pl za 42 tysiące złotych).  Inwestor był bardzo zadowolony z aukcji, był przygotowany na znacznie wyższe kwoty. Uważa on, iż takich domen jak lawyers.com (adwokaci.pl to krajowy odpowiednik) nie będzie za kilka lat na naszej planecie i za 2-3 lata domena zyska 2/3 krotnie na wartości – również ze względu na dojrzewanie rynku w Polsce. Oczywiście Frederic planuje uruchomić serwis, żadne parkowanie.

Ogólne wnioski: Polska jest dużym krajem (rynek z potencjałem) z rosnącymi nadziejami i zarobkami i w domeny warto inwestować, warto się nimi interesować, ale aby naprawdę zyskać, trzeba poświęcać im dużo czasu i przygotować się na inwestycje. Lepiej mieć 1 dobrą domenę niż cały “las nindży”.

Statystyk mało, ale zapraszamy na ostatni raport NASK – rejestracja domen wciąż rośnie w tempie wykładniczym.

Jak dobrać słowa kluczowe do domeny?

Domeny Brak Komentarzy »

Krótki poradnik w postaci filmu video – metoda jest dosyć popularna więc prezentuję głównie z myślą o osobach początkujących. Głównym przesłaniem jest pomysłowość – w sieci istnieją setki usług, wiążąc różne odnogi tej samej branży można otrzymać ciekawe rezultaty. Jednym z przykładów jest właśnie wykorzystanie sugestii słów kluczowych dzięki Google Adwords. Inne możliwości – np. statystyki Alexa, Onet boksy czy popularne wyszukiwania na szukaj.wp.pl. Autorem filmu jest http://www.45n5.com. Oczywiście metodę można zastosować z wyborem polskich słów. Testując (tasting) bądź rejestrując i parkując odpowiednią domenę .com lub .pl można nieco zarobić przy odrobienie szczęścia. Niestety rynek PL oraz US/EN jest bardzo nasycony i największe szanse mają osoby działające na innych rynkach – na przykład nowo powstałej domenie .me, ale ceny rejestracji są dosyć wysokie. Jak wspominałem – liczy się pomysłowość, może kogoś ten film natchnie.

Zabezpieczenia antypoślizgowe, Polecamy także: Kwiaciarnia Wrocław, teledyski rockowe oraz blog technologii mobilnych.
Polski Wordpress
Aktualności RSS Komentarze RSS Log in