Europejska integracja ułatwia działania globalne firmom, nie tylko ograniczanie się do działalności w kraju czy lokalnie/regionalnie – nie wspominając o Internecie. Właściciele firm coraz częściej zdają sobie z tego sprawę. A co za tym idzie – firmy chętniej wpisują w swój model biznesowy promocję w Internecie na rynku globalnym – może w tym pomóc działalność w domenie z końcówką .eu – poza angielskojęzyczną (conajmniej) wersją strony.

Wedle raportów branżowych – jedenaście krajów należących do UE, odnotowało ponad 10% wzrost ilości domen europejskich, całkiem sporo. Jednocześnie domeny te na tle innych, odznaczały się nieprzeciętną wartością odnawiania.

Istotnym faktem mającym znaczenie przy decyzji o rozpoczęciu korzystania z tej usługi jest ilość odbiorców, szczególnie że inwestycja w domenę to grosze (mówimy o domenie wolnej, do rejestracji), nawet dla niedużych firm. Ponad 500 milionów mieszkańców 27 państw – już 1% z tych osób zainteresowanych naszymi usługami robi różnicę.

Powszechnie wiadomo, iż adres internetowy ma znaczenie przy prowadzeniu działalności. Jest po części wizytówką firmy, z którą klient ma styczność w pierwszej kolejności, oraz wpływa na odnajdywanie prowadzonej przez nad firmy pośród innych wyszukiwanych w internecie czy adresów łatwych do zapamiętania przez odbiorcę. Prosty i powiązany z działalnością adres jest łatwiejszy do zapamiętania i przyjaźniejszy przy wielokrotnym użytku.

Istotne walory posiadania domeny .eu, to przede wszystkim zwiększenie prestiżu oraz wytworzenie jasnego przekazu do klienta. Da obraz, że firma jest wszechstronna, nowoczesna i działa poza granicami kraju (czasem można ukryć kraj pochodzenia firmy, jeśli nie ma to znaczenia dla działalności, dopóki zainteresowany nie odnajdzie danych kontaktowych). Firma działa na rynku europejskim i z chęcią nawiąże nowe kontakty nie tylko lokalne – taką wiadomość przekazujemy mając końcówkę .eu

Oczywiście trzeba pamiętać o cybersquattingu polegającym na zajmowaniu domen z różnymi nazwami firm czy marek przez nieuczciwych handlarzy. Osoby takie mają w zamiarze czerpanie korzyści z odsprzedaży domen, dopuszczając się nawet działalności na szkodę wizerunku danej firmy czy przedsiębiorstwa, aby przekonać je do odkupienia domeny za wygórowaną kwotę – rzadko, ale warto o tym pamiętać. Aby zabezpieczyć się przed takim działaniem, najlepiej samemu odpowiednio wcześnie wykupić domeny we wszelkich rozszerzeniach, także europejskim – w przyszłości i tak mogą nam się przydać.

To podejście „lepiej kup domenę nawet jak nie korzystasz” często nie podoba się właścicielom firm, ale niestety to rynek dyktuje warunki – mając popularną nazwę, należy wykazać się kreatywnością przy wyborze domeny (bo będzie ona już zapewne zajęta), ale nazwa unikalna to okazja na posiadanie własnego przyczułka w sieci. Nie tylko tego .pl czy dawniej wielbionego .com.pl