Wydaje się, że rejestracja domeny internetowej to jeden z prostszych zakupów. Płacimy się za rok użytkowania adresu, opłata nie jest zbyt wygórowana. Najczęściej można skorzystać z promocji umożliwiające zakup swojej nazwy nawet za kilka złotych. Jest to jednak iluzja, gdyż podobnie jak w wypadku umów podpisywanych z dostawcami Internetu, operatorami sieci komórkowych czy innymi firmami świadczącymi na co dzień usługi o podobnym charakterze, możemy się natknąć się na rozwiązania mniej lub bardziej korzystne dla klientów. Na co należy uważać? W skrócie – należy czytać regulamin.

Trzeba przyjrzeć się wszystkim kosztom ponoszonym podczas rejestracji oraz znaleźć informację na temat promocji – czego ona dotyczy. Może się okazać, że niska cena faktycznie obejmuje adresy z rozszerzeniem .pl, ale zawężone tylko do puli zawierających znaki diakrytyczne (polskie, czyli domeny typu IDN). Trzeba pamiętać, że partnerzy NASK mają określoną kwotę, którą opłacają tej organizacji za domeny, która w skrócie wynosi około 4 zł za 1 rejestrację i 60 zł za przedłużenie (.pl) – ceny odpowiednio niższe (w zależności od marży rejestratora i tego, ile wytargował od NASK)

Początkujący oraz osoby nieobeznane z domenami nie wiedzą, że obecnie cena przedłużenia jest 9-10 razy wyższa od ceny pierwszej rejestracji. Nikt pewnie nie spodziewa się, że jedne z najniższych cen przedłużenia ma Onet, któremu nie zaeży na zarabianiu na domenach tylko jest to kolejna usługa mająca zwiększać ilość użytkowników.

Gdy zamierzamy prznosić domenę do innej firmy, możemy również spotkać się z próbą „przykucia” klienta za pomocą zapisu nakładającego obowiązek przedłużenia u obecnego operatora ważności domeny o kolejny rok, dwa lub nawet dłużej. Inaczej  nie otrzymamy kodów auth-info. Dopiero po uiszczeniu odpowiedniej kwoty mamy możliwość przenosin do konkurencji. Warto więc „zlustrować” regulamin również pod kątem tego typu „usidlających” rozwiązań. Trudność z kodem auth-info jest jednym w poważniejszych problemów w polskim świecie domen, na zachodzie takie praktyki są już rzadkością.

Ostatnio na łamach forum di.pl firma az.pl oświadczyła, że usuwa zapis mówiący o tym, że pewna promocja dotyczyła tylko 25 pierwszych domen (w skrócie) co było problemem dla wielu domeniarzy. Sytuacja się poprawia i coraz częściej regulaminy i zasady są jasne, trzeba pamiętać że regulaminy ulegają zmianom a w przypadku mniej znanych registratorów warto po prostu archiwizować regulamin.