Liczba naszych rodzimych domen od pewnego czasu ma trend rosnący i polska domena .pl niedawno przekroczyła liczbę dwóch milionów nazw zarejestrowanych w DNS. Przekroczenie pierwszego miliona zajęło Polakom 17 lat, podwojony wynik udało się uzyskać po kolejnych dwóch, co świadczy o dynamicznym rozwoju tej branży. Wynik ten stawia nas w ścisłej czołówce w Europie pod tym względem, choć nie oddaje całości zagadnienia. Tylko 12% wszystkich naszych podmiotów gospodarczych może się pochwalić własną domeną. Dlaczego tak się dzieje?

Wiele mniejszych firm nie ufa temu rodzajowi rozprzestrzeniania informacji i korzysta z bardziej tradycyjnych metod jak reklama rozklejana czy ulotki. Tymczasem co drugi Polak w pierwszej kolejności szuka potrzebnych informacji właśnie w Sieci i w ten sposób można najłatwiej zyskać zaufanie potencjalnego klienta. Kolejnym czynnikiem zniechęcającym jest często wysoki koszt strony, choć tak naprawdę nie jest to regułą, tym bardziej że na rynku dostępnych jest wiele programów ułatwiających samodzielne tworzenie stron użytkownikom mniej zaawansowanym. Można również znaleźć inne pomocne materiały umożliwiające zapoznanie się z procesem tworzenia stron www.

Głównym motorem napędowym ogólnego wzrostu zainteresowania Internetem jest działający od 2003 roku Program Partnerski NASK ułatwiający nowym podmiotom zaistnienie w Sieci. Coraz popularniejszą formą zachęcania nowych klientów przez firmy hostingowe stają się promocje oferujące nową domenę za darmo. Na rynku domen również ukształtował się trend rosnący, co wg Marcina Kuśmierza, Dyrektora Zarządzającego home.pl jest spowodowane unikatowością nazw płatnych domen. Przewiduje również dalszy rozwój rynku, co jest między innymi spowodowane zainteresowaniem państw zachodnich naszą domeną .pl. Nie pozostaje nic innego jak tylko czekać na kolejne 2 miliony rejestracji.

Osobiście uważam też że polski rynek domen niewykorzystanych (parking, odsprzedaż, nietrafione nazwy) jest wynikiem natury Polaków oraz względnie wysokiego poziomu kultury internetowej (w porównaniu np. do krajów śródziemnomorskich) – nie znam jednak danych porównawczych dotyczących rotacji domen, które by to potwierdziły.