Nadchodzi apokalipsa. Organizacjom zarządzającym domenami pomieszało się w głowie.

Organizacja ICANN (Internet Corporation for Assigned Names and Numbers) zaproponowała kilka nowych reguł, które mają uchronić DNS przed techniczną niestabilnością podczas planowanej rozbudowy systemu domen najwyższego poziomu czyli gTLD. Nowe domeny będą mogły używać niemal dowolnych ciągów znaków – właśnie .exe .jpg .pdf czy .mp3 czy dowolne inne

Powiększenie przestrzeni nazw domen najwyższego poziomu może wpłynąć na stabilność systemu DNS, który obecnie musi obsługiwać jedynie garstkę gTLD. Nazwa musi stosować się do istniejących reguł syntaktycznych czyli zabraniać na przykład używania spacji i rozróżniania małych i wielkich liter oraz nakazują, pierwszy znak ma być literą itp. Organizacja rekomenduje też, by numeryczne nazwy gTLD zostały zakazane (bo mogłoby to doprowadzić do tworzenia stron o adresach typu 127.0.0.1 czyli pomylonych z adresami IP stron/serwerów)

Ciągi znaków w nazwach domen, które są identyczne z rozszerzeniami popularnych typów plików powinny być odróżnialne po stronie przeglądarki. Domena, której nazwa kończy się na .exe, od linku do pliku z rozszerzeniem EXE musi być rozróżniona, ale ta funkcjonalność musi być częścią samej aplikacji, a nie systemu DNS. Tak twierdzą specjaliści z ICANN.

Wg mnie jest to tragedia. Ilość stron typu phishing, bałaganu w nazwach, pomyłek użytkowników będzie ogromna. Ilość literówek wzrośnie… 20krotnie! Będą powstawać strony typu allegro.po allegro.pk allegro.ppl, nie mówiąc o łączeniu literówek z wielu krajów/literówek w nazwie i rozszerzeniu jednocześnie. Firmy obsługujące parkingi domen oraz rejestratorzy zacierają ręce bo ludzie będą garściami rejestrować domeny. Domeny, które nie mają zupełnie sensu. Już na .eu jest zaledwie 20% normalnych stron, reszta to spam, literówki lub wizytówki. Domeny .mobi ledwo się trzymają na nogach…

Celem jest zarobek na nowych rejestracjach domen a nie poprawienie infrastruktury – to moja opinia. Podobnie jak NASK, które wprowadziło opcję za 30 zł.

ICANN rozważa możliwość stworzenia listy popularnych rozszerzeń, które byłyby zakazane oraz prosi o wysyłanie informacji i komentarzy społeczność internetową:  new-gtlds-dns-stability[at]icann.org, które będą na liście dyskusyjnej omawiane. Czekam na sprostowanie albo internet zacznie chylić się ku końcowi…