Już niedługo literówki i parking mogą przestać się opłacać. Jedna z poważniejszych „luk” w internecie – wykorzystanie na granicy prawa błędnych nazw domen do zarobku i wprowadzania w błąd mniej doświadczonych internautów (co ma też związek z bezpieczeństwem – phishing czy bezpośrednio z przestępstwem – cybersquatting) – może zostać załatana.

Nie jest niestety tak różowo – władzę nad procederem może przejąć jedna firma, która… po prostu zarobi. Zresztą tak naprawdę sprawa dotyczy domen, które nie zostaną zarejestrowane, czyli jeśli internauci wykupią 100% możliwych domen (nierealne), to nic się nie zmieni. Wstęp miał pobudzić wyobraźnię. Ale teraz jedna firma może mieć władzę nad niezarejestrowanymi adresami, które wpisują ludzie. Nagle „przejęła” miliony adresów www.

Amerykańska firma Verisign otrzymała patent, który może umożliwić wykorzystanie usługi i informacji dostarczonych poprzez wpisany URL, który zawiera nazwę domeny niezarejestrowaną jawnie na serwerach DNS.

Czyli domena jest niezarejestrowana – zamiast błędu 404 – internauta dostaje zawartość przygotowaną przez firmę Verisign, która obiecała że korzyści majątkowych czerpać nie będzie. Ale to było dawno.
Sprawa ciągnie się od dłuższego czasu, Verisign wprowadził w międzyczasie Sitefindera – zapytania użytkowników szukających nieistniejących domen były przenoszone do wyszukiwarek firmy. ICANN poprosił registrara o wyłączenie tego mechanizmu, ale firma się nie poddała, dopiero sąd zmusił ją do ustępstw. Nie przeszkodziło to w otrzymaniu patentu.

Sitefinder pokazał, jak bardzo usługi tego typu destabilizują internet, infrastrukturę DNS, inni rejestratorzy wnosili skargi a nieisntniejące domeny mogłyby zostać indeksowane przez wyszukiwarki, chociaż Google na pewno znalazłby sposób na takie domeny.

Ciekawe, jak firma wykorzysta technologię – czy postanowi zarobić (strategia Microsoft) czy wykona ruch przyjazny internautom i internetowi, otrzymując także wymierne korzyści (strategia Google). Czas pokaże, ale serwisu typu Namedrive czy Sedo mogą dużo stracić. Jest za to szansa na powstrzymanie procederu podkradania domen.